Wywiad z Kacprem Sendlewskim i zapowiedź meczu z FIT-MORNING Gredar Brzeg

W najbliższej kolejce STATSCORE Futsal Ekstraklasy nasz zespół zmierzy się na wyjeździe z FIT-MORNING Gredar Brzeg. Przed tym długim wyjazdem porozmawialiśmy z Kacprem Sendlewksim.

Po kolejnych meczach z ligowymi potentatami Constract tym razem za rywala będzie miał niżej notowany zespół. Nie może być jednak mowy o lekceważeniu. W zeszłym roku – gdy brzeżanie byli beniaminkiem – Konstruktorzy przegrali na wyjeździe 4:2, choć w rundzie jesiennej we własnej hali zwyciężyli pewnie 7:2.

Już po meczu z Clearexem Chorzów trener Dawid Grubalski mówił w wywiadzie, że hala w Brzegu ma swoją specyfikę z racji na małą przestrzeń gry, co nie sprzyja sposobowi gry Konstruktorów. Nie ma jednak co ukrywać, że w pod koniec zeszłego sezonu Constract miał akurat wyraźną zniżkę formy.

Zespół z Brzegu w Ekstraklasie występ zapewnił sobie przy tak zwanym „zielonym stoliku”. Wskutek wycofania się z rozgrywek zespołu z Jelcza-Laskowic, w Ekstraklasie utrzymał się najwyżej sklasyfikowany spadkowicz, czyli… właśnie drużyna z Brzegu. W obecnym sezonie nasi najbliżsi rywale są nad kreską. Zajmują 11. miejsce z dorobkiem dwunastu punktów. Warto jednak zauważyć, że nie było dotąd spotkania, w którym przeciwnik nie byłby w starciu z brzeżanami – choćby przez moment – w tarapatach. A to zwiastuje trudne, emocjonujące spotkanie.

Przeczytajmy zatem, co przed tym długim i ważnym wyjazdem ma do powiedzenia nasz pivot – Kacper Sendlewski.

Na początek porozmawiajmy o Tobie. W mniejszym lub większym zakresie czasowym, ale regularnie występujesz w Ekstraklasie. Jak oceniasz początek swoich występów w KSC?

KACPER SENDLEWSKI: Tak, dokładnie. Od początku sezonu, czyli w każdym z 11. meczów pojawiałem się na parkiecie – czy to od pierwszej minuty, czy to wchodząc z ławki – co mnie bardzo cieszy. Każda minuta spędzona na boisku jest dla mnie bardzo ważna i każda pojedyncza minuta dokłada cegiełkę do mojego rozwoju. Mój bilans bramek zatrzymał się na tę chwilę na czterech bramkach i tu mam mały niedosyt, bo tak jak każdy, chciałbym równać się z najlepszymi. Jednakże wciąż mogę patrzeć na siebie jako na zawodnika, dla którego obecny sezon jest pierwszym na futsalowych parkietach. Wierzę więc, że moje wyniki będą z czasem tylko lepsze.

Jak z perspektywy boiska oceniasz poziom Ekstraklasy? Jesteś czymś zaskoczony? Wcześniej miałeś występy na boiskach głównie trawiastych. Z futsalem miałeś do czynienia na poziomie reprezentacyjnym – co prawda – ale jednak młodzieżowym, a to co innego niż sport seniorski.

KACPER SENDLEWSKI: Poziom Futsal Ekstraklasy w obecnym sezonie jest bardzo wysoki. Zdecydowanie, drużyny zrobiły spory progres i na tę chwilę można wskazać wiele drużyn, które na ligowych parkietach prezentują dużo jakościowej gry. Dzięki temu mecze stoją na wysokim poziomie i trzymają w napięciu do ostatnich sekund, co chociażby pokazują nasze ostatnie spotkania.

A co Ty na tym poziomie postrzegasz jako swój atut, a nad czym uważasz, że musisz najwięcej popracować?

KACPER SENDLEWSKI: Ciężko powiedzieć, co na tę chwilę mogę postrzegać jako swój atut. Osobiście nie lubię mówić sporo o sobie i swoich atutach, a wolę skupić się na ciężkiej pracy każdego dnia, by z tygodnia na tydzień stawać się coraz lepszym człowiekiem, a przede wszystkim zawodnikiem! Poza atutami czysto piłkarskimi mogę tylko obiecać, że nie zabraknie mi woli walki, ambicji oraz wiary w sukces do ostatnich sekund.

Paweł Kaniewski przyznał w ostatnim pomeczowym wywiadzie, że dobrze się stało, iż ten mecz „na przełamanie” z Clearexem kosztował Was tyle sił, bo takie wywalczone zwycięstwo bardziej buduje zespół. Podpisujesz się pod tym zdaniem? Widzisz jakieś pozytywne impulsy w zespole po tej ostatniej wygranej?

KACPER SENDLEWSKI: Zgadzam się w zupełności! Takie zwycięstwa budują zespół i cieszymy się, że udało nam się przełamać złą passę z mocnym rywalem, dzięki czemu nasze morale i pewność siebie zostały podbudowane. Cieszy również znakomita postawa kibiców na trybunach, którzy z pewnością pomogli nam w tym zwycięstwie! Miejmy nadzieję, że wróciliśmy na zwycięska ścieżkę. Teraz jednak zaczynamy kolejny tydzień i skupiamy się już na kolejnym meczu!

A kolejny mecz to spotkanie w Brzegu. To z jednej strony pojedynek z niżej notowanym rywalem, ale z drugiej to przecież przeciwnik, który w zeszłym sezonie wygrał z nami w swojej hali. Ciebie wtedy w drużynie nie było. W ogóle dużo jest nowych zawodników, więc chyba tę historię w Brzegu piszemy zupełnie na nowo?

KACPER SENDLEWSKI: Tak, zgadza się. Zdaje się, że tamta porażka to był tylko wypadek przy pracy. Każdy mecz jest nową historią i każdy mecz chcemy wygrywać. Spodziewam się ciężkiego meczu przeciwko ambitnej i twardo walczącej drużynie przeciwnej. Jednakże my jedziemy do Brzegu tylko z jednym celem, jakim są 3 punkty.

Brzeg to też jeden z najdłuższych wyjazdów w lidze. Zdradź kibicom, czy te przejechane kilometry mają duży wpływ na formę zespołu?

KACPER SENDLEWSKI: Dokładnie, wyjazd do Brzegu to jedna z dłuższych tras do pokonania. Tyle trwające podróże z pewnością nie należą do łatwych, jednak dzięki wyjazdom na mecz dzień wcześniej mamy czas, aby w dniu meczowym być przygotowanym do spotkania jak najlepiej.

Dziękuję za rozmowę, wszystkiego dobrego!

KACPER SENDLEWSKI: Dziękuję bardzo i pozdrawiam kibiców!

Transmisja meczu FIT-MORNING Gredar Brzeg – Constract Lubawa w WP Pilot. Początek spotkania w sobotę, 27 listopada, o godzinie 18:00.

Zapraszamy już teraz do nabywania biletów na najbliższy mecz domowy (będący zarazem ostatnim meczem Constractu we własnej hali w tym roku). Szczegółowe informacje dotyczące możliwości zakupu biletów, znajdziecie Państwo klikając ten link: http://ksconstract.pl/zapelniamy-hale-ostatni-domowy-mecz-konstruktorow-w-tym-roku-informacje-o-biletach-vs-red-dragons-pniewy-niedziela-5-grudnia-godz-1800/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *