Futsal Bez Barier – wywiad z Witoldem Jakubasem (Fundacja Pomaluj mi świat)

Trwa przerwa między rundą jesienną i wiosenną, to dobry czas na publicystykę i dłuższą lekturę. A temat naprawdę wyjątkowy! Nie tak dawno byliśmy w Lubawie świadkami szczególnego wydarzenia – w ramach kolejki Ekstraklasy Bez Barier w Lubawie wystąpiły futsalowe zespoły złożone z zawodników z niepełnosprawnościami. Odbył się też mecz integracyjny z udziałem pierwszej drużyny KS Constract Lubawa. W związku z tym postanowiliśmy szerzej porozmawiać z organizatorami inicjatywy, aby przybliżyć ideę tego typu wydarzeń oraz działalność organizacji, którą zainteresowało się wielu naszych kibiców. Zapraszamy na wywiad z przedstawicielem Fundacji „Pomaluj mi świat” – Witoldem Jakubasem, który wraz ze współpracownikami organizował kolejkę Futsalu Bez Barier w Lubawie.

Niedawno w Lubawie odbyła się ligowa kolejka Ekstraklasy Bez Barier. Jakie są Wasze odczucia i wnioski po tym weekendzie?

WITOLD JAKUBAS (Fundacja „Pomaluj mi świat”): Z każdą kolejką Ekstraklasy Futsalu Bez Barier cieszy nas coraz więcej. Kluby coraz lepiej radzą sobie z graniem według przepisów futsalu, a warto wiedzieć, że 90% przepisów futsalu udało nam się wdrożyć. Widać też, że z każdym meczem wzrasta poziom rozgrywek. Widać wzrost poziomu zaangażowania graczy i Klubów.

Bardzo nas cieszy, że powoli środowisko futsalu otwiera się na nas. Naszym współorganizatorem jest WKS Śląsk Futsal Wrocław. Do naszych Przyjaciół dołączył KS Constract Lubawa. Następna kolejka w listopadzie odbędzie się w Pniewach, czyli siedzibie Red Dragons Pniewy, a Turniej Finałowy w Gliwice Arena – i tam mocno liczymy na współpracę futsalowego Piasta Gliwice. W zeszłym roku przy Ogólnopolskim Turnieju Futsalu Bez Barier filmiki dla nas nagrali oraz przekazali swoje koszulki Brzeg Futsal Team, Dreaman Opole Komprachcice, GI Malepszy Artch Soft Leszno i inni.

A wnioski? Po tym co widzimy i co czujemy, to nie ma innej możliwości niż dalsze organizowanie rozgrywek oraz rozwój futsalu bez barier. A dla nas też jest jasne, że musimy szukać i budować koalicje wokół naszego Projektu, nie tylko wśród organizacji działających na rzecz osób z zaburzeniami psychicznymi, ale także wśród organizacji działających w obszarze sportu – zwłaszcza futsalu profesjonalnego.

Proszę powiedzieć więcej na temat projektu Futsal Bez Barier. Kiedy i jak zrodziła się ta idea? I dlaczego akurat futsal?

W.J.: Autorski Projekt futalu bez barier Fundacji „Pomaluj mi świat” zaczął kiełkować już w 2018 roku dzięki współpracy z KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice. Wtedy zaczęliśmy jeździć na mecze tego klubu. W tym samym roku zorganizowaliśmy pierwszy Dolnośląski Turniej Futsalu Osób z Niepełnosprawnością – wtedy jeszcze używaliśmy tej nazwy, ale teraz mocno odchodzimy od terminu „niepełnosprawności” na rzecz „bez barier”, który zdecydowanie lepiej oddaje naszą ideę i znacznie mniej stygmatyzuje – przy aprobacie ówczesnego Prezesa Sebastiana Bednarza. Wtedy jeszcze nie mieliśmy swojego teamu. Rok później zaczęliśmy tworzyć swoje struktury przy współpracy z AP Football Stars Braci Pożaryckich, którzy dali nam zaplecze trenerskie. Wystartowaliśmy we wrocławskim Turnieju Turgol i wtedy wszystko przyśpieszyło. Na chwilę obecną prowadzimy Sekcję Bez Barier WKS Śląsk Futsal Wrocław z sześcioma miejscami treningowymi – w sumie ponad 120 osób z zaburzeniami psychicznymi na terenie 6 powiatów województwa dolnośląskiego. Mamy ośmiu Trenerów. Niektórzy nasi gracze trenują nawet 4 razy w tygodniu w grupach oraz 2 razy w tygodniu indywidualnie!

Na terenie województwa dolnośląskiego od 5 lat prowadzimy Dolnośląską Ligę Futsalu Bez Barier dla sześciu Zespołów. Od tego roku prowadzimy Ekstraklasę Futsalu Bez Barier dla ośmiu teamów z całej Polski. Współpracujemy przy tym projekcie z Klubami Kibiców Niepełnosprawnych z całej Polski, z Federacją Kibiców Niepełnoprawnych i wieloma innymi instytucjami i organizacjami. Nasza Liga jest dofinansowania z budżetu PFRON i bardzo nam zależy na utrzymaniu tego faktu.

A dlaczego akurat futsal? Oprócz tego, że ten sport szczególnie lubimy – chyba nawet „ubóstwiamy” to nie będzie zbyt duże słowo – to on nam odpowiada organizacyjnie: nieduża ilość graczy – u nas to szczególnie ważne – ale także mała przestrzeń, szybkość gry i konieczność szybkiego podejmowania odpowiednich decyzji, a także szybka organizacja pola gry – to u nas bardzo ważne, bo nas mocno rozwija w ważnych dla nas aspektach. Ale nie ukrywajmy – najważniejsze, że futsal to futsal.

Łatwiej realizować taki projekt przy jakimś sporcie popularnym jak piłka nożna, gdzie jest duże zaplecze, czy przy futsalu – bardziej niszowym, ale za to mającym bardziej „swoje środowisko”?

W.J.: Niszowość dyscypliny nie pomaga. W dalszym ciągu mało osób wie co to futsal. Nie mówiąc już o „gwiazdach”, klubach i zainterweniowaniu dyscypliną, które jest małe, a nawet bardzo małe. Mimo tych wszystkich problemów nasza Liga zaczyna się układać, fajnie rozwijać i myślę, że zmierzamy w dobrym kierunku. Mamy też nadzieję, że przyczynimy się do rozwoju i rozpoznawalności futsalu w Polsce. Nasi gracze i organizacje z nami współpracujące, które wcześniej nie miały styczności z futsalem, otwierają się na niego. Powstała już Sekcja Futsalu Bez Barier w Gdyni i w Kielcach. Jarosław i Ruda Śląska też trenują w systemie futsalowym. To nas bardzo cieszy.

Sport to zdrowie. Sport zawodowy to z kolei rozrywka dla mas. W Waszym przypadku sport nabiera jeszcze innego charakteru i chyba – choć ciężko by stał się tak popularny jak ten zawodowy – dotyka istoty sportu. Daje ludziom coś znacznie cenniejszego. Zgodzi się Pan ze mną?

W.J.: Z całą pewnością sport zawodowy nam nie grozi, ale za to reprezentujemy sport amatorski przez duże „A” – wszyscy jesteśmy miłośnikami sportu, ale też wszystkim nam zależy na profesjonalizacji tego co robimy i jak robimy. U nas rywalizacja i uprawnianie sportu wchodzi na wyższy poziom – to jest „gra o normalność”, między innymi dlatego uciekamy od umieszczania w naszych nazwach „niepełnosprawności”. Dlatego też w dolnośląskiej Sekcji Bez Barier WKS Śląsk Futsal Wrocław trenujemy naprawdę bez barier. Od grudnia znów startujemy w Gminnej Lidze Halowej w Gać ze składem bardzo integracyjnym – i „normalsi” i „zaburzeni”.

W naszej Lidze jest dużo pasji, dużo zaangażowania, ale też duża potrzeba traktowania w sposób poważny. Dlatego też duży nacisk kładziemy na to, żeby nasza Liga była w profesjonalny sposób organizowana – mamy prawie wszystkie zasady futsalu, włącznie z zatrzymywanym czasem gry, wznowieniami gry zgodnie z zasadami futsalu – obowiązuje zasada czterech sekund – czy zasada ilości kontaktów z bramkarzem na swojej połowie gry.

U nas wszystko musi być bardziej „normalnie” z uwagi na ilość i jakość barier społecznych.

Jakie są relacje między zawodowym sportem a sportem osób z niepełnosprawnościami? Zauważyliśmy już, że mają zupełnie inny cel i znaczenie. Z drugiej strony to ten zawodowy działa na wyobraźnię Waszych podopiecznych.

W.J.: Relacje ze sportem zawodowym w zasadzie dopiero przed nami. Na chwilę obecną jesteśmy na etapie otwierania sportu zawodowego na nas, dlatego tym większa wdzięczność dla KS Constract Lubawa za włączenie się w tę kolejkę naszej Ekstraklasy Futsalu Bez Barier. I tym większa także wdzięczność dla Maćka Foltyna za mocne włączenie się w naszą Ligę jako Ambasador, ale też współorganizator.

A wbrew pozorom to chyba mamy podobne cele i znaczenie. My też trenujemy i nie odpuszczamy, bo chcemy być najlepsi w tym co robimy. Nasi gracze – mam na myśli przede wszystkim Sekcję Bez Barier WKS Śląsk Futsal Wrocław – ćwiczą pod okiem profesjonalnych trenerów. A żeby trenowanie miało sens, to musi być rywalizacja – najlepiej na ogólnopolskim poziomie. Tytuł Mistrza Polski Bez Barier ma naprawdę bardzo duże znaczenie. Do tej pory nie było tego typu rozgrywek dla osób z zaburzeniami psychicznymi. Amp ma swoją ligę, „Wózkersi”, także, „Blindersi”. To czemu nie my? Nikt za nas tego nie zrobi, więc robimy to sami i myślę, że całkiem nie najgorzej nam to wychodzi.

 A jeżeli chodzi o wyobraźnię, to futsal w Polsce ma wszystko co trzeba w swoich rękach, by wytworzyć „bohaterów” nie tylko dla naszych Zawodników, ale także dla wielu młodych ludzi w Polsce. Od ludzi na górze zależy czy wykorzystają tę szansę. My bylibyśmy wniebowzięci, gdyby decydenci otworzyli się na nas i na sensownie wykonaną promocję tego sportu. Z całą pewnością możemy sobie nawzajem pomóc. Nam na tym bardzo, ale to bardzo zależy.

Jakie są Wasze plany rozwoju?

W.J.: Z całą pewnością zmierzamy do możliwie pełnej profesjonalizacji naszych rozgrywek i możliwie dużego zbliżenia do profesjonalnego futsalu. Dlatego też mocno włączaliśmy Maćka Foltyna w nasze działania, ale też lokalnych ludzi z doświadczeniem w prowadzeniu lig, jak na przykład Bracia Pożaryccy z AP Football Stars, a także inne organizacje z innych części kraju – Fundacja „Dogadanka” z Kielc czy Kluby Kibiców Niepełnosprawnych piłki nożnej. Żeby się rozwijać w pożądanym przez nas kierunku, musimy przekonać do siebie profesjonalny futsal. Nasi zawodnicy i kluby muszą widzieć, że to co robią ma sens i że ich wysiłek inni widzą – zwłaszcza Ci, którzy uprawiają ten sport w sposób profesjonalny.

Chcemy by nasza Liga była tworzona na wzór Ekstraklasy Amp Futbolu. Zmierzamy do formalizowania i zawiązania podmiotu prowadzącego Ligę. Aby osiągnąć sukces musimy zawiązać koalicję z organizacjami sportowymi i działającymi na rzecz osób z zaburzeniami psychicznymi. Zdajemy sobie sprawę, że jeszcze długa droga przed nami by było o nas głośno, ale rozwijamy się i mamy nadzieję, że małymi kroczkami uda nam się pootwierać właściwe drzwi.

Zależny nam by nasza liga skupiała tylko kluby regularnie trenujące – w tym roku nam się to udało i widzimy, że kluby mocno się zaangażowały w stronę treningową. Potencjał ludzki mamy – tylko na terenie Dolnego Śląska w naszym WKS Śląsk Futsal Wrocław trenuje ponad 100 osób z zaburzeniami psychicznymi! Tylko na terenie powiatu oławskiego mamy ponad 30 osób trenujących. Niektórzy trenują 5 razy w tygodniu! Mamy sieć siedmiu Trenerów… Sporo osób zaangażowanych w nasz projekt.

Na koniec kluczowe pytanie – jak przeciętny Kowalski mógłby pomóc, gdyby zainteresowała go Wasza inicjatywa?

W.J.: Jak można nam pomóc? Od najprostszych rzeczy – mówcie o nas! Pokazujcie innym, że dzieje się coś fajnego. Że można, mimo wielu różnych barier, uprawiać sport w sposób profesjonalny. Macie czas i chęć – włączcie się w organizację naszej Ligi. Potrzebujemy Ambasadorów, związków sportowych i zespołów futsalowych chcących współpracować z nami – futsal, tak jak my, potrzebuje rozgłosu i wspólnego działania. A przede wszystkim twórzcie Kluby Bez Barier, organizujcie się i trenujcie! Razem możemy więcej!

(rozmowę przeprowadził Kornel Andrzejewski)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *