FutsalInformacja tygodnia

Trzy kroki do srebra – wywiad z Mateuszem Łożyńskim

Ostatnio szczególną przyjaciółką Constractu stała się matematyka. Rozważania pod tytułem „Co zrobić, aby zapewnić sobie srebro” są na porządku dziennym, gdy pojawia się temat klubu. Czas zrobić pierwszy krok, który wiele nam wyjaśni – rozegrać trudne spotkanie wyjazdowe z MOKS Słoneczny Stok Białystok.

Jeśli Piast nie zaliczy wpadki w meczach w Warszawie z AZS UW Wilanów i u siebie w meczu z białostoczanami, korzystne warianty dla KSC wyglądają następująco:

Jednak tego typu rozważania mogą być tylko ciekawostką dla kibiców. Trener Dawid Grubalski wymaga od zespołu nie kalkulacji, lecz walki w każdym z trzech ostatnich spotkań o trzy punkty. Po meczu w Białymstoku czeka nas wyjazd do Gliwic na bezpośrednie starcie z Piastem, a na koniec podejmiemy u siebie (już przy udziale kibiców) AZS UŚ Katowice, którego nic już nie uratuje przed spadkiem z Futsal Ekstraklasy.

Przed wyjazdem drużyny do Białegostoku porozmawialiśmy chwilę z Mateuszem Łożyńskim.

Zespół z Białegostoku walczy o utrzymanie, ale ponieważ gra bardzo fizycznie jest trudnym przeciwnikiem dla wszystkich drużyn. Obawiacie się tego wyjazdu?

Mateusz Łożyński: Każdy mecz jest wymagający, o czym przekonaliśmy się w poprzednich kolejkach, gdzie przegraliśmy z zespołami z dolnej części tabeli. Na tym etapie sezonu pozycja w tabeli nie jest najważniejsza, a MOKS jest bardzo poukładaną drużyną. My jednak zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby 3 punkty wróciły do Lubawy.

Czujecie presję wyniku w związku z wielką szansą na drugie z rzędu srebro, która się przed Wami otworzyła? Wszystko macie w swoich rękach.

Mateusz Łożyński: Do pewnego momentu sezonu wydawało się, że do ostatniej kolejki będziemy walczyć o mistrzostwo. Tracąc na to szanse, presja na pewno zmalała, ale dalej walczymy w każdym meczu o 3 punkty, ponieważ drugie z rzędu srebro byłoby ogromnym osiągnięciem.

Ostatnio miałeś okazję wyjść w „polskiej czwórce” pod nieobecność Tomka Luteckiego. Jak oceniasz swój ostatni występ i czy liczysz na kolejne minuty w Białymstoku?

Mateusz Łożyński: W związku z tym, że był to dla mnie pierwszy od dłuższego czasu występ w pełnym wymiarze czasowym, oceniam mecz pozytywnie. Mogłem kilka okazji zamienić na bramki, niestety nie udało się, ale najważniejsze jest zwycięstwo drużyny. Oczywiście, liczę na kolejne minuty w Białymstoku.

Spotkanie MOKS Słoneczny Stok Białystok – Klub Sportowy Constract Lubawa już jutro (sobota, 15 maja). Pierwszy gwizdek sędziego o godzinie 16:00.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *