Szymon Licznerski: „Wydaje mi się, że już trochę bardziej rozumiem futsal” – wywiad z najmłodszym uczestnikiem eliminacji młodzieżowego Euro 2022

„Mało mówi, dużo robi” – tak scharakteryzował go selekcjoner Młodzieżowej Reprezentacji Polski Łukasz Żebrowski. Podjęliśmy się jednak zadania, aby do mówienia trochę go nakłonić i tak wyszedł całkiem zgrabny wywiad! Zachęcamy do lektury zapisu rozmowy z Szymonem Licznerskim na temat eliminacji młodzieżowych Mistrzostw Europy i jego wejścia do seniorskiej drużyny futsalowej KS Constract.

Szymon, za Tobą niezwykłe dni – wyjazd na turniej eliminacyjny Mistrzostw Europy do lat 19, potem ten awans w niezwykłych okolicznościach. Ochłonąłeś już po tych emocjach czy żyjesz tym cały czas?

SZYMON LICZNERSKI: Już troszkę ochłonąłem, ale ciągle jest radość z tego awansu i myślę, że zostanie to w głowie przez bardzo długi czas.

Żeby znaleźć się w Finlandii musiałeś przejść długą drogę. Jakie były Twoje początki? Jak trafiłeś do Szkółki KS Constract – czemu akurat Constract wybrałeś?

SZYMON LICZNERSKI: Do Szkółki trafiłem około 5 lat temu, ponieważ wiedziałem, że tutaj mogę się dużo bardziej rozwinąć. A wątpliwości nie miałem, bo od zawsze wiedziałem, że chcę grać w piłkę.

W tym sezonie zostałeś włączony do pierwszej drużyny futsalowej Constractu. Zaskoczyła Cię decyzja trenera Grubalskiego?

SZYMON LICZNERSKI: Oczywiście! Było to zaskoczenie, ale też wielkie wyróżnienie.

Był też debiut w pięknej hali w Gliwicach, w telewizyjnym meczu, w hicie kolejki. Drżały Ci łydki, gdy wchodziłeś tam na parkiet? Po Twojej grze nie było widać oznak stresu.

SZYMON LICZNERSKI: Przed meczem nie odczuwałem takiego stresu, ale chwilę przed wejściem na parkiet nogi lekko się ugięły! (śmiech)

Przejdźmy do reprezentacji. Spodziewałeś się, że znajdziesz się w ostatecznej dwunastce na eliminacje Euro i zagrasz tam w pierwszej piątce?

SZYMON LICZNERSKI: Było to lekkie zaskoczenie, ponieważ jestem 3 lata młodszy od większości zawodników. Z drugiej strony – taki był mój cel, żeby pojechać na te eliminacje i zagrać jak najwięcej minut.

Zanim zapytam o przeżycia bardziej wewnętrzne, zapytam po prostu o grę. Jak ocenisz swój występ w tych trzech meczach eliminacyjnych?

SZYMON LICZNERSKI: Myślę, że zagrałem w tych trzech meczach na dobrym, równym poziomie.

Jak się czułeś w tej grupie zawodników? To kadra U-19, ale do dziewiętnastki jeszcze Ci daleko. Byłeś najmłodszym zawodnikiem całego turnieju. Było to jakimś problemem?

SZYMON LICZNERSKI: Czułem się bardzo dobrze w grupie. Myślę, że jedynym problemem była moja fizyczność, bo większość graczy była dużo wyższa i silniejsza ode mnie.

Co działo się w Waszej szatni przed decydującym meczem, w którym byliście skazywani na porażkę?

SZYMON LICZNERSKI: Była złość po meczu z Bośnią i po tym jak jeszcze Kazachstan stracił bramkę na 10 sekund przed końcem gry [gol ten sprawił, że Polacy potrzebowali wysokiej wygranej w meczu z Finami – przyp. red.]. Ale my wierzyliśmy w awans. Wiedzieliśmy po co tam pojechaliśmy i udało się!

Zaskoczyła Cię reakcja fińskich kibiców? Mimo, że ich drużyna odpadła, potrafili zdobyć się na oklaskiwanie Was, składanie gratulacji, życzenia dalszych sukcesów.

SZYMON LICZNERSKI: Tak, byłem zaskoczony, bo mało kto potrafi tak się zachować po przegranej swojej drużyny. Było to bardzo miłe!

Czy z Finlandii wrócił inny Szymon Licznerski?

SZYMON LICZNERSKI: Myślę, że nabrałem więcej doświadczenia po tych eliminacjach i wydaje mi się, że już trochę bardziej rozumiem futsal.

Kacper zaraz po powrocie z Finlandii dostał powołanie do pierwszej reprezentacji. Dla Ciebie to może też sygnał, że droga do kadry wcale nie jest tak odległa, jak mogłoby się wydawać?

SZYMON LICZNERSKI: Oczywiście! Wydaje mi się, że to idzie w dobrą stronę i trzeba tylko ciężko pracować, aby to się kiedyś wydarzyło.

Serdecznie Ci gratuluję, dziękuję za te emocje i życzę powodzenia na dalszej sportowej drodze. Do zobaczenia na meczu w niedzielę!

SZYMON LICZNERSKI: Również dziękuję i do zobaczenia!

Rozmawiał: Kornel Andrzejewski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *