Mecz w z Zduńskiej woli lepiej rozpoczęli gospodarze, szybko dochodząc do doskonałej sytuacji pod Bramką Imanola, ten jednak skoncentrowany od początku zatrzymał w sytuacji sam na sam Daniela Krawczyka. Kiedy na boisku pojawiła się czwórka dowodzona przez Pedrinho do głosu doszli Lubawianie.

Atak przyniósł zamierzony efekt i Jakub Raszkowski wyprowadził Constract na prowadzenie. Gatta choć atakowała częściej to groźniejsze wydawały się szybkie akcje Constractu.
W 10 minucie Gatta chyba zasłużenie wyrównała wynik spotkania, w pojedynku jeden na jeden z Arkadiuszem Budzynem zwycięsko wyszedł Krawczyk i pokonał Imanola Chaveza. Dwie minuty później Constract mógł prowadzić, ale w doskonałej sytuacji niecelnie uderzył Budzyn, a chwilę później niefrasobliwość przy rozegraniu rzutu rożnego wykorzystał Michał Szymczak.

Starta bramki zdeprymowała zawodników Constractu, a Gatta jakby poczuła krew. Najpierw szczęście pomogło Chavezowi gdy gospodarze obijali słupek i poprzeczkę. Kilka sekund później sytuacja była jeszcze gorsza gdyż drugą żółtą kartkę zobaczył Maciej Maśkiewicz. Obrona 3 przeciwko 4 zawodnikom Gatty na szczęście była na tyle skuteczne że nie straciliśmy kolejnego gola, choć kilka razy naprawdę zakotłowało się pod bramką Imanola.

Jeden prosty błąd przy rozegraniu naszego rzutu rożnego pozbawił nas bramki i zawodnika na szczęście jednobramkowa strata w tym momencie nic nie oznaczała. Widowisko było bardzo szybkie i emocjonujące, to były doskonałe warunki do notowania przewinień i żółtych kartek tą otrzymał między innymi Norbert Drygier po starciu z Pereirą.

Szybki mecz emocje, kartki w takich okolicznościach na Ekstraklasowych boiskach zadebiutował nie kto inny jak Sebastian Grubalski i już dwie minuty po wejście na boisko był bardzo bliski zdobycia gola, jednak w decydującym momencie zdecydował się na podanie i akcja straciła tempo. W końcówce pierwszej połowy tempo nieco spadło, Constract mógł jednak liczyć na rzut krany przedłużony.

Gatta z 5 faulami na koncie musiała bardzo uważać w indywidualnych pojedynkach z Pedrinho i Sebastianem Grubalskim. Tak się  jednak nie stało a na 20 sekund przed końcem obie drużyny mogły zdobyć jeszcze gola ale to bramkarze byli górą w tych akcjach.

W 2 minucie 2 polowy pierwszą bardzo dobrą okazję miał Bartek Piórkowski ale jego strzał został w ostatnim momencie zablokowany. W 3 minucie z nic nie zapowiadającej akcji gola na 3:1 zdobyła Gatta, a strzelcem bramki był  Igor Sobalczyk. W 5 minucie po groźnym starciu bramkarza gospodarzy z Bartkiem Piórkowskim żółtą kartkę obejrzał ten pierwszy.

W 27 minucie po doskonałej wcince Pedrinho i podaniu do Bartka Piórkowskiego Constract zdobył bramkę kontaktową, jednak już chwilę później zdecydowane wejście Barka w defensywie sędzia potraktował jako faul i przy okazji pokazał naszemu zawodnikowi czerwoną kartkę. Constract po raz drugi w tym spotkaniu zmuszony grać w osłabieniu tym razem nie udało się obronić przed napierającym rywalem.

Gospodarze po raz kolejny prowadzili przewagą dwóch goli. Constract ruszył do ataku, jednak zdobycie bramki nie było łatwe wycofana Gatta świetnie się broniła. Nie pomagało też wycofanie bramkarza i czas wzięty przez trenerów. Doskonałą okazję na półtorej minuty prze końcem miał Arkadiusz Budzyn, kiedy wydawało się że to musi być bramka tak się jednak nie stało, a w ostatniej sekundzie bramkę na 5:2 zdobyli gospodarze.

Mecz w Zduńskiej Woli to z pewnością jedna z najbardziej widowiskowych potyczek w I rundzie Futsal Ekstraklasa sezonu 2019/20. Dynamika gry ilość sytuacji strzałów to doskonała reklama futsalowych boisk. Constract popełnił jednak zbyt dużo błędów żeby zdobyć punkty na tym niezwykle trudnym terenie.

Mimo porażki na zakończenie roku powiedzmy sobie jasno to była bardzo runda, żeby nie pokusić się o stwierdzenie że zaskakująco dobra. Apetyty rosły w miarę jedzenia, a Constract ostatecznie plasuje się w ścisłej czołówce tabeli choć ta jest wyjątkowo płaska to oznacza to tylko jedno futsalowa „wiosna” będzie jeszcze bardziej emocjonująca.

Gatta Active Zduńska Wola: Słowiński (Miłosiński) – Stanisławski, Dregier, Krawczyk, Sobalczyk, Marciniak, Krawcow, Szymczak, Lucas.

KS Constract Lubawa: Imanol (Zelma) – Henrique, Kaniewski, Grubalski, Diemiszew, Piórkowski, Łożyński, Pedrinho, Ossowski, Maśkiewicz, Raszkowski, Budzyn.