KS Constract Lubawa vs LSSS Lębork

-
19/03/2019
Wynik: 3 - 1

Raport meczowy

Ilość rozgrywanych w ostatnim czasie meczów w lubawian sprawia, że nasi kibice czują sią coraz bardziej związani z drużyną, mecze choć rozgrywane w różnych nietypowych i niespotykanych wcześniej porach dnia i tygodnia nie stanowią dla lubawskich fanów futsalu żadnego kłopotu. Wczoraj po raz kolejny wypełniliśmy naszą halę, z nadzieją że wrócimy do wygrywania przed własną publicznością.

Zadanie nie było jednak łatwe, gdyż mieliśmy do czynienia z jedną z najlepszych drużyn tego sezonu w I lidze. Mało tego Team Lębork to chyba jedna z najbardziej niewygodnych dla nas drużyn, albo inaczej rzecz ujmując drużyna grająca w beach soccera na hali. Rzadko spotykamy na futsalowych parkietach zespoły, które za podstawową drogę przemieszczania piłki po boisku wybierają, grę w powietrzu. Dalekie przerzuty, loby i strzały z powietrza to chleb powszedni wczorajszych rywali. Jak pokazuje historia naszych potyczek nie zawsze potrafiliśmy odnaleźć sposób na taki sposób gry.

Przedmeczowe pytanie numer 1 brzmiało jednak zupełnie inaczej. Kiedy zaczniemy strzelać bramki ?

Statystyki ostatnich spotkań prowadzą tylko do jednego współczynnika, stosunek bramek do kreowanych okazji. To największy mankament ostatnich tygodni, bez znaczenia jest czy gramy z liderem I ligi, czołowym zespołem Ekstraklasy, nie potrafimy zdobywać bramek.

Ten mecz niczego nie zmienił, a kto wie czy nie pogłębił naszych słabości. Przez 8o% czasu gry atakowaliśmy tworząc co najmniej 20 dogodnych okazji do zdobycia bramki problem jednak w tym, że po ponad półgodzinie regularnej gry nie zdołaliśmy choćby raz pokonać Dominika Czekirdy, który robił wszystko żeby po raz trzeci wyjechać  z Lubawy z statuetką MVP.

To, że niewykorzystane okazję się mszczą doskonale wiemy wszyscy, tym razem nie mogło być inaczej jeden jedyny błąd w kryciu wystarczył Dominikowi Depcie do wyprowadzenia gości z Lęborka na prowadzenie. Na 6 minut przed końcem, mieliśmy bardzo trudny orzech do zgryzienia. Szybka analiza i pytanie walczymy o punkty w tym spotkaniu i podejmujemy ryzyko wyższej porażki, czy bronimy minimalnej porażki, ale bądź co bądź zwycięstwa w bezpośrednich pojedynkach, które przy takiej samej liczbie punktów obu zespołów mogło być decydujące.

Sprawy ułożyły się nieco inaczej, na boisko weszli nieobecni na początku Paweł Ossowski i Mateusz Łożyński. Rywale po swojej bramce jakby poczuli wiatr w żagle podświadomie wychodząc do przodu, to otworzyło drogę dla Constractu, który miał minimalnie więcej miejsca. Jednak to goście jako pierwsi mogli zadać ostateczny cios. I choć trzeba jasno powiedzieć że mieliśmy w tym momencie dużo szczęścia był to najważniejszy moment spotkania. Dominik Depta zatrzymał piłkę zmierzającą do pustej bramki Pedro Rosario, a już w następnej akcji Paweł Ossowski zdołał wyrównać stan meczu.

Bramka odczarowana i można było zacząć walczyć o to co nam się w tym spotkaniu po prostu należało. Na 2 minuty przed końcem , piłka usiadła nareszcie na stopie Bartka Piórkowskiego i niemal nie rozerwała siatki w bramce strzeżonej przez Dominika Czekiredę. Ależ to były emocje, takiego wrzenia w hali OSiR chyba jeszcze nie było, w końcu można było odetchnąć z ulgą. W końcówce rywale wyszli piątką do ataku, jednak na niewiele się to zdało, a Paweł Ossowski w swoim zadziornym stylu wywalczył piłkę i skarcił rywala ustalając wynik na 3:1.

3 punkty trafiły na konto Constractu, a w tabeli znowu mamy 3 punkty więcej od KS Futsal Leszno, jednak rywale mają do rozegrania jeden mecz więcej i posiadają przewagę w bezpośrednich pojedynkach. Nie zmienia to faktu że muszą wygrać wszystkie mecze do końca, żeby być spokojni o awans. Ostatnia kolejka pokazała jednak, że futsal jest przewrotny i wszystko będzie toczyć się do ostatniego gwizdka sezonu.

Skład wyjściowy

4. Pedro Rosario
6. Paweł Kaniewski
8. Sebastian Grubalski
10. Bartek PiórkowskiBramka
11. Mateusz Łożyński
13. Sylwester Kieper
15. Paweł OssowskiBramkaBramka
23. Maciej Maśkiewicz
27. Damian Tokarski
69. Daniel Sass
77. Arkadiusz Budzyn
94. Miłosz Jarzembowski
99. Kacper Zelma

Zmiany