FC Kartuzy vs KS Constract Lubawa

-
10/02/2019
Wynik: 3 - 1

Raport meczowy

15 kolejka spotkań nie zapowiadała żadnych przełomowych wydarzeń dla ostatecznych rozstrzygnięć w grupie północnej I ligi. KS Constract rozgrywał mecz w Kartuzach co zapowiadało spokojne niedzielne popołudnie, a najwięksi sympatycy futsalowego grania częściej byli myślami przy środowej potyczce w Pucharze Polski z ekstraklasowym Red Dragon Pniewy.

Mecz w Kartuzach rozpoczął się zgodnie z standardem przyjętym przez Constract w tym sezonie atak od pierwszych minut, próby z różnych pozycji i zmuszanie do biegania rywali. Bramki co prawda nie padały, ale Ci wszyscy którzy oglądają regularnie mecze Constractu w tym sezonie z pewnością byli przekonani, że cierpliwość popłaci i zacznie wpadać zresztą podobnie jak to było w Lubawie w I rundzie.

Nadszedł jednak moment w którym cały piękny spokojny plan przestał być realizowany, jeden moment wystarczył do tego żeby przed oczami Konstruktorów zapaliły się pomarańczowe kontrolki. Faul na 6 metrze to jeszcze nie gol, ale w połączeniu z czerwoną kartką dla kapitana to już poważne ostrzeżenie. Jazda z pomarańczową kontrolką szybko okazała się niemożliwa bo rzut wolny na gola zamienili bracia Papina. 0:1 i 30 minut grania to przecież żadne futsalowe wyzwanie. Nie trwało jednak długo i było 0:2. Można było przecierać oczy ze zdumienia, ale to wszystko działo się naprawdę i coraz mnie przypominało grę niepokonanego lidera z jednym z ambitnych zespołów środka tabeli. Okazje, które stwarzał Constract nie były na tyle groźne żeby bramkarz gości został bez szans, strzały z dystansu lub z nieprzygotowanych pozycji sprawiały, że obrona gospodarzy czuła się coraz bardziej pewna siebie, a czy jest coś piękniejszego jak zatrzymanie rywala pędzącego do Ekstraklasy.

Mając przed sobą  20 minut gry i 2:0 do przerwy Kartuzianie wiedzieli jedno, jeżeli będą bronić  jak do tej pory są w stanie zrobić niespodziankę.  Plan podopiecznych Jakuba Hoffmana  mógł szybko lec w gruzach , gdyby doskonałą okazję na początku drugiej części wykorzystał Pawęł Ossowski, przeniósł jednak futsalówkę nad bramkarzem i nad poprzeczką, niwecząc najlepszą okazję w meczu. Każda kolejna minuta to rzecz jasna coraz więcej nerwów, nieobecność Pawła Kaniewskiego była bardzo widoczna brakowało lidera, Sebastian Grubalski co prawda starał się z całych sił, ale mimo że oddawał dość dużą liczbę strzałów nie mógł wystarczająco nastawić celownika.

W efekcie Constract skazany na wycofanie bramkarza, szybko stracił 3 bramkę no i stało się jasne, że straci punkty w Kartuzach. Na nic się zdało trafienie honorowe autorstwa Sebastiana Grubalskiego.

Pierwsza ligowa porażka od prawie roku stała się faktem, w końcówce meczu kibice częściej sprawdzali wynik meczu w Lesznie gdzie idący łeb w łeb z Constractem, Futsal Leszno również przegrywał 0:2 po pierwszych 20 minutach. Jak się okazało spokojna niedziela okazała się być szaloną, liderzy zgodnie przegrali i status quo został utrzymany. Szans do rehabilitacji już  środę w Pucharze Polski do Lubawy przyjedzie Red Dragons Pniewy. Początek meczu o godzinie 19:30 Zapraszamy!

Skład wyjściowy

4. Pedro Rosario
6. Paweł KaniewskiCzerwona kartka
8. Sebastian GrubalskiBramka
10. Bartek Piórkowski
11. Mateusz Łożyński
13. Sylwester Kieper
15. Paweł Ossowski
23. Maciej Maśkiewicz
27. Damian Tokarski
31. Grzegorz Okuniewski
69. Daniel Sass
77. Arkadiusz Budzyn
94. Miłosz Jarzembowski

Zmiany