Kolejna sensacja w Ekstraklasie. LSSS Team Lębork 6:3 KS Constract Lubawa

Kompletnie nie wyszedł mecz zespołowi Constractu, który w zaległym meczu STATSCORE Futsal Ekstraklasy przegrał na wyjeździe z Teamem Lębork trzema bramkami. Ta porażka sprawiła, że po 21. kolejkach Constract jest na trzecim miejscu ze stratą odpowiednio dwóch i czterech punktów do Rekordu Bielsko-Biała i Piasta Gliwice. Kolejne spotkanie Constract rozegra już w niedzielę w Opolu z czwartym w tabeli Dremanem. Spotkanie będzie transmitowane przez nSport+. Początek meczu o godzinie 12:00.

Na początku nic nie zapowiadało takiego obrotu spraw. Constract szybko objął prowadzenie po akcji duetu Pedrinho-Raszkowski, a następnie podwyższył wynik golem Luana. Wtedy jednak przypomniał o sobie lider lęborskiego zespołu Yvaaldo Gomez, który pokonał Grzegorza Okuniewskiego strzałem z rzutu wolnego. Constract szybko niestety wyczerpał limit fauli, co zaowocowało przedłużonym rzutem karnym. Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowie wykorzystał go Yvaaldo Gomez i w drugiej części spotkanie zaczynało nam się „od nowa”.

W drugiej połowie to Lębork zaczął strzelanie za sprawą Krzysztofa Witkowskiego. Constract potrzebował zaledwie kilku sekund na odpowiedź. Po pięknej akcji Pedrinho-Sendlewski-Luan znów mieliśmy remis. Kolejny gol to znów rzut karny, tym razem w tradycyjnej formie. Dość pechowo faulował w polu karnym Pedrinho, a jedenastkę skutecznie wykonał Davidson Silva. Prowadzenie lęborczan podwyższył wypożyczony z Constractu Mateusz Madziąg, który huknął z dużej odległości na bramkę lubawian i było 5:3. Niemniej ważną statystyką były faule, bo przy tym stanie Konstruktorzy skompletowali ich całą piątkę (przy zerze na koncie Teamu). Wkrótce bezmyślny faul na bramkarzu rywali popełnił Luan i mieliśmy drugi w tym meczu przedłużony rzut karny. Tym razem Yvaaldo Gomez przegrał pojedynek z wpuszczonym między słupki Jakubem Kornatem. Na niecałe 5 minut przed końcem Constract grał piątką w polu, co niestety nie dało spodziewanego efektu. Wynik ustalił trafieniem na pustą bramkę Krzysztof Witkowski.

Mecz był bardzo emocjonujący, jednak o końcowym wyniku zadecydowały proste błędy Wicemistrza Polski oraz nieskuteczność w ataku – Constract kilkukrotnie w tym meczu obijał słupki bramki strzeżonej przez Łapigrowskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *