Powrót do sobotnich wydarzeń z Hali Ośrodka Sportu i Rekreacji w Lubawie jest wyjątkowo trudny. Człowieka, który od ponad 5 lat działalności w Klubie napisaniu blisko 200 relacji meczowych, komentującego na bieżąco wydarzenia z hali od kilku lat. Pasjonat sportu  niemal od urodzenia, czynny sportowiec, człowiek wielu pasji, nie potrafi znaleźć prawidłowych sposobu przekazania, wartościowej i obiektywnej relacji z tego co wydarzyło się w sobotni wieczór.

Dawid Klejna, bo o nim oczywiście mowa pragnie przekazać tylko kilka jego osobistych refleksji.

Najwspanialsi futsalowi kibice w Polsce zobaczyli kolejny, dramatyczny spektakl  bez happy-endu. Wypełniona po brzegi hala miała wielką ochotę świętowania awansu, radość zwycięstwa już przed meczem roznosiła się w powietrzu. Mistrzowska atmosfera i najlepsza możliwa postawa na boisku nie wystarczyła do realizacji celu. Dlaczego ? Nie znam jednej konkretnej odpowiedzi na to pytanie, dlatego trzeba powiedzieć jedno.

Dawid Klejna

„Przed nami jeszcze jedna taka okazja w tym roku. Staniemy naprzeciw rywali ze Szczecina i jeśli wszyscy razem zrobimy jeszcze raz to samo to awans będzie nasz, w myśl zasady nic dwa razy się nie zdarza, a limit pecha został wykorzystany.