Do trzech razy sztuka, to powiedzenie najczęściej towarzyszy nam przed zbliżającą się 3 próbą zdobycie ekstraklasowego awansu dla futsalowego Constractu Lubawa. Dotychczasowe próby paliły na panewce najpierw w drugiej rundzie baraży w pojedynku z ekstraklasowym UG Gdańsk, a przed rokiem nie wystarczyło mocy, by uporać się z drugim zespołem południa -Gwiazdą Ruda Śląska.

Co się odwlecze to nie uciecze, Gwiazda stanęła na naszej drodze po raz kolejny i nie trzeba nikogo przekonywać, że żądza rewanżu jest na niewiarygodnym  poziomie, jak dobrze wszyscy wiemy taka atmosfera nie zawsze pomaga, rywal na pewno zrobi wszystko by pokrzyżować nasze plany i po raz kolejny odroczyć ekstraklsowe marzenie.

Miniony sezon pokazał jednak, że mamy do czynienia z zupełnie innym zespołem, zarówno jeżeli chodzi o styl, co pewnie wiąże się z umiejętnościami, to przede wszystkim na przekroju sezonu byliśmy bardzo powtarzalni i to chyba jest na ten moment największy pozytyw. Bezpośredni awans rozstrzygnęła ilość błędów indywidualnych, których o jeden mniej popełnili przeciwnicy KS Futsal Leszno. My jednak grając na swoim poziomie nie odstawaliśmy od najlepszych w Polsce o czym przekonały nas rozgrywki Pucharu Polski. Tam zaprezentowaliśmy się doprawdy imponująco, a przegrana z  Gatta Active wcale nie była taka oczywista, ulegliśmy bo zabrakło zimnej krwi i odrobiny szczęścia.

Nadchodzący dwumecz to nic innego jak kolejny mecz pucharowy, choć trudno będzie sobie wyobrazić, że wyjdziemy na parkiet w Rudzie Śląskiej i „Skoczymy im do gardeł” chociażby jak w pamiętnym meczu z Red Dragons Pniewy. Kto wie, czy to nie byłoby najlepsze rozwiązanie…

Taktykę zostawiamy trenerom, Ci pokazali kilkukrotnie, że doskonale potrafią neutralizować atuty rywali. W takich meczach, nie liczy się nic oprócz tej  jednej, jedynej bramki strzelonej więcej niż rywale, nic się nie stanie jeżeli będzie to bramka zdobyta na wyjeździe.

Mentalnie wyglądamy na zespół gotowy do tego, żeby w przyszłym roku na inauguracji sezonu Ekstraklasy, głośno krzyknąć – obecny! Potrzebujemy tylko jednego pewnego kroku przez próg do „Najwyższej Izby” tych rozgrywek oby był pewny i wartki jak wiosenny górski potok, a euforii nie będzie końca.

Istnieje jeszcze furtka nr 2, o której nie ma potrzeby długiego opowiadania. Korzystanie z kół  ratunkowych zostawiamy na sytuacje typowo awaryjne, o których na razie nie ma mowy. Mogą posłużyć jednak jako zawór bezpieczeństwa , który pozwoli na upuszczenie zbyt szybko rosnącego ciśnienia.

Pierwsze spotkanie zaplanowane jest na niedziele 12.05 o godzinie 17.00 w Rudzie Śląskiej, a rewanż za tydzień w Lubawie tradycyjnie o godzinie 18.00 sobota 18.05.